ranczo w dolinie

Westernowy wypoczynek dla małych i duzych.

Humor

Jedzie dyliżans przez prerie, zatrzymuje się co pół godziny, woźnica schodzi z kozła i trzaska drzwiami mimo, że nikt nie wsiada i nie wysiada. Po którymś razie pasażerowie w dyliżansie pytają go o powód takiego postępowania.
- A to widzicie, ze względu na konie. Jak się zatrzymamy i trzasnę drzwiami, to konie myślą "O, ktoś wysiadł, będzie lżej" i szybciej idą dalej!
Jadą więc, woźnica co pół godziny zatrzymuje dyliżans i trzaska drzwiami, aż za którymś razem jeden koń mówi do drugiego:
- Ja już dalej nie idę! Co chwila ktoś wsiada!

Chłop kupił konia i orał nim przez cały dzień. Po powrocie do domu zmęczony koń rozłożył się na łóżku. Chłop zdziwił się:
- Coś takiego! Koń w łóżku!
- A co? Myślałeś, że po całym dniu harówki będę jeszcze pomagał twojej żonie w kuchni?

Chłop wrócił z rynku i mówi do żony:
- kupiłem jeszcze 10 ha pola
Żona: - Wiem
Chłop: - Skąd?
Stara - Bo koń się powiesił za stodołą.

Jedzie furmanką węglarz z węglem. Droga prowadzi pod górę. Wreszcie dojechał do wioski, zatrzymał się i woła:
- Luuudzieee węgiel wam przywiozłem!
Na to odwraca się koń i mówi:
- Tak, tak. Ty przywiozłeś

20 powodów, dla których kobyła jest lepsza od kobiety:
• kobyły są piękne i szybkie
• kobyła nie gniewa się, gdy jeździ się na innych kobyłach
• kobyle nie trzeba kupować futra
• kobyle wystarczy marchewka
• zachowanie kobyły można przewidzieć
• na kobyle można jeździć codziennie
• na kobyle można podróżować
• na kobyle można startować w zawodach
• kobyłę można kupić
• kobyła grzecznie czeka, gdy nie ma się dla niej czasu
• kobyłę można pogłaskać po nosie
• kobyłę można złapać za grzywę
• na wygląd kobyły ma się wpływ
• kobyłę zawsze jest w co poklepać
• kobyła nie zrzędzi
• kobyła ma aż cztery piękne nogi
• wydatki na kobyłę można zaplanować
• kobyła sama zajmuje się swoim dzieckiem
• dziecko kobyły można sprzedać
• kobyłę można sprzedać

Powiesił chłop swoje dwa konie na drzewie i powiedział :
- Wiśta !!!

Dlaczego w Wąchocku sołtys ma okrągłe pole ?
Bo sobie kupił konia z cyrku !

Złapał leśniczy kłusownika i pyta :
- Co Pan tu robi ?
- Kłusuję !
I pokłusował dalej.

Środek lata, południe, skwar. Drogą jedzie wóz który ciągnie koń. Na wozie siedzi gospodarz, obok biegnie pies gospodarza
- Co za upał ! - wzdycha głośno gospodarz
- Okropny ! - zgadza się pies
- O rety ! - dziwi się gospodarz. - Do dziś nie wiedziałem, że umiesz mówić !
- Ja też nie wiedziałem ! - dodaje koń.

Po wyścigu zdenerwowany trener krzyczy na dżokeja :
- Przecież na ostatniej prostej mogłeś szybciej pobiec !
- Pewnie, że mogłem, ale szkoda mi było konia zostawić.

Szkot kupuje konia
- Dobry...tani...tylko za krótki...
- Jak to za krótki? - pyta sprzedawca
- Wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro.

Jaka jest różnica między koniem i koniakiem ?
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.

Pewnego dnia na giełdę koni pełnej krwi jakiś facet przyprowadził nędzną szkapinę. Koń był wychudzony i stary, ale sprzedawca darł się na całe gardło :
- Ludzie to najlepszy koń na świecie, bierze z miejsca każdą przeszkodę, Wielka Pardubicka to dla niego pestka
W pewnej chwili podchodzi do niego inny facet - na oko stary wyga i mówi :
- Panie coś pan tu przyprowadził To jest koń czy pies ? Skąd pan wytrzasnąłeś takie nędzne szkapsko ?
Ale sprzedawca niezrażony dalej swoje. Nie mogąc jednak przekonać starego wygi pokazuje mu coś w oddali i mówi :
- Widzisz pan ten mur z cegły, wypróbuj pan tego konia, sam pan zobaczysz jaki jest dobry
Wyjadacz wsiadł na konia, pod którym rozjechały się co prawda nogi, ale utrzymał równowagę, rozpędził się i uderzył w mur. Pozbierał się i podchodzi z wyrzutem do sprzedawcy :
- Panie, przecież ten koń jest ślepy !"
Na to ten oburzony :
- Ślepy, ślepy, ale za to jaki odważny !

Wraca rycerz z krucjaty. Tam, wiadomo, same saracenki, grzech znaczy się, a tu patrzy i widzi u podnóży zamku szlachciankę jakąś, która siedzi sobie i haftuje cosik. No i rycerz kombinuje :
Przejadę obok niej galopem, a ona zawoła :
- Rycerzu, rycerzu, jak ty szybko jeździsz !
a on jej odpowie :
- Szybko, nie szybko, ale przelecieć waćpannę to bym przeleciał !

No i przegalopował obok, ale panienka nawet oczu znad robótki nie podniosła. Kombinuje więc dalej :
- Przejdę obok stempikiem, a ona zawoła :
- Rycerzu, jak ty powoli jeździsz !
a on jej odpowie :
-Powoli, nie powoli, ale przelecieć waćpannę to bym przeleciał !
Tak więc przejechał obok niej stępem, ale ona nawet nie spojrzała. Rycerz, zaprawiony w bojach na śmierć i życie, oczywiście nie poddał się i kombinował dalej :
- Już wiem. Przemaluje konia na zielono, a kiedy będę przejeżdżał, ona zawoła :
-Rycerzu, jakiego ty masz zielonego konia !
a on odpowie :
- Zielonego, nie zielonego, ale przelecieć waćpannę, to bym przeleciał !
Przemalował więc konia na zielono, przejeżdża obok panienki, a ona woła :
-Hej, rycerzu, ale byś mnie przeleciał, co ?
-Przeleciał, jak przeleciał, ale konia to mam zielonego !

Gdzieś daleko, na zakurzonej wiejskiej drodze spotyka się osioł z Ładą i pyta zdziwiony:
"A ty, co ty jesteś ?"
Odpowiada Łada : "Ja jestem samochód, a ty ?"
Na to osioł, trzęsąc się ze śmiechu : "A ja jestem koń !"

Copyright© by Bonanza.pl